Poglądy Wilhelma II na temat groźby wybuchu wojny w świetle pamiętników kanclerza Bülowa

On [cesarz] nie chce wojny, zanim nie zawarliśmy mocnego przymierza z Turcją. Sojusz z sułtanem musi zostać osiągnięty za wszelką cenę, jak również ze „wszystkimi władcami arabskimi i mauretańskimi” Dopóki takie przymierze z Islamem nie zostało zrealizowane, nie powinniśmy uderzać. W pojedynkę nie możemy w ogóle prowadzić wojny przeciwko Anglii i Francji, przynajmniej na morzu. Ostatnie cztery wyrazy Najjaśniejszy Pan podkreślił grubą linią. Zresztą rok 1906 jest dla pro­wadzenia wojny szczególnie niepomyślny, ponieważ zajęliśmy się właśnie reorganizacją uzbrojenia naszej artylerii, co wymaga co najmniej jednego roku czasu. Rozpoczęła się również reorganizacja piechoty, pod Metzem znajduje się wiele niedokończonych fortów i baterii. Lecz rzecz zasadni­cza miałaby polegać na tym, że z powodu naszych socjalistów nie mogli­byśmy uzyskać z kraju żadnego żołnierza bez narażenia na najwyższe
niebezpieczeństwo życia i mienia obywateli. „Najpierw należy socja­listów powystrzelać, pościnać i uczynić nieszkodliwymi, jeżeli zajdzie potrzeba przez rzeź, i wtedy wojna zewnętrzna. Lecz nie wcześniej i nie w obecnej chwili!”. Cesarz zażądał ode mnie w końcu tego listu prowa­dzenia polityki zagranicznej tak, aby oszczędzono mam rozstrzygnięcia na drodze wojny „tak długo jak to jest możliwe i w każdym bądź razie dzisiaj”. Ale nie powinno to wyglądać „jak Faszoda”. Z każdego wier­sza tego listu wyziera obawa cesarza przed wojną.

Teksty źródłowe do nauki historii w szkole. Sprawy międzynarodowe 1870-1914, opracowali Aleksy Deruga i Janina Derużyna, Warszawa 1960, nr 40, str. 62-63

 

1. Jaki to rodzaj źródła historycznego. Uzasadnij swoją odpowiedź.

2. Wymień wskazane przez Wilhelma II zagrożenia wynikające z wybuchu wojny.

3. Jakie, zdaniem Wilhelma II, Niemcy muszą spełnić warunki, by móc przystąpić do wojny?