Bitwa pod Maratonem

Różnica zdań panowała pośród strategów ateńskich; jedni nie chcieli dopu­ścić do walki – bo zbyt mało ich jest, by mogli zmierzyć się z armią perską, inni - między nimi Milcjades – domagali się bitwy. (...) Ponieważ dowództwo co dzień przechodziło na innego stratega, więc strategowie pragnący rozstrzygnięcia, zrzekli się swej kolei na rzecz Milcjadesa. Ten przyjmował od każdego, ale czas rozprawy odraczał na swój dzień.

Nadszedł dzień dowództwa Milcjadesa i wtedy Ateńczycy ustawili się do wal­ki. Polemarch dowodził prawem skrzydłem, taki bowiem był przepis ateński. Z kolei szły wszystkie fyle, w porządku spisu. Platejczycy stanęli na końcu, tworząc skrzy­dło lewe. Dlatego podczas uroczystości, ja­kie Ateńczycy obchodzą co 5 lat na pamiąt­kę bitwy, herold ateński modli się o pomyśl­ność zarówno Ateńczyków, jak i Platejczyków. Tymczasem Ateńczycy ustawiali się do bitwy pod Maratonem, i tak to wyglądało: linia grecka dorównywała wprawdzie długo­ścią linii perskiej, lecz środek grecki mie­rzył zaledwie kilka szeregów grubości i w tym miejscu front był najsłabszy, oba zaś skrzydła były mocne i liczebne.

Już wojsko stało w szeregu i ofiary zapo­wiadały się pomyślnie, gdy Ateńczycy, nie cze­kając na hasło, biegiem runęli na barbarzyńcom. Przestrzeń między obiema liniami wyno­siła prawie 8 staj. Persowie na widok zbliżającej się nawałnicy, gotowali się do oporu; bo widok garstki pędzących, bez konnicy, bez łuczników, budził w Persach podejrzenie, czy jakiś szał nie gna Greków na zgubę doszczętną.

Takie to były domysły barbarzyńców; aż Ateńczycy zwarli się chmarą z barbarzyń­cami, i stoczyli bój pamiętny. Pierwsi z Greków – jak pamięć sięga – natarli biegiem na wroga, pierwsi znieśli widok szaty perskiej i ludzi w nią odzianych. Dotychczas samo imię Persa nieciło postrach w uchu greckim.

Bitwa pod Maratonem przeciągała się. W centrum szyku, gdzie Persowie sami i Sakowie stanęli, zwyciężyli barbarzyńcy. Więc w tym odcinku barbarzyńcy zwyciężyli i przełamawszy front grecki ścigali ich w głąb Attyki; Ateńczycy i Platejczycy byli górą na obu skrzydłach, ale nie umacniali swego zwycięstwa pościgiem rozsy­panej części wojska barbarzyńskiego, lecz zamknęli oba skrzydła w półkole, okrą­żając zwycięskie centrum perskie i złamali je po walce. Persowie zaczęli uciekać, a ci nastawali na nich, tnąc i rażąc, aż dotarli do morza; tu ognia krzyczeli i czepiali się okrętów. I w tym boju padł bohatersko Polemarch Kalimach, padł jeden ze stra­tegów Stezyleos, syn Trazylea, padł Kynegejros (brat poety Ajschylosa), syn Euforjona, cięciem siekiery pozbawiony ręki, w chwili gdy uchwycił się nią dziobu okrętu, padło wielu innych Ateńczyków głośnego nazwiska. W ten sposób Ateńczycy opanowali siedem okrętów, z resztą okrętów barbarzyńcy zdołali odbić od brzegu, zabrali z wyspy zostawionych tam jeńców z Eretrii i już opływali Sunion, chcąc wcześniej od Ateńczyków zdążyć do Aten.

Herodot, Dzieje 

1. Jaki to rodzaj źródła historycznego?

2. Przy pomocy encyklopedii sporządź notatkę biograficzną na temat Herodota.

3. Jaką funkcję w starożytnych Atenach pełnili strategowie?

4. Wyjaśnij pojęcie: fyle.

5. Oceń, czy zamieszczony wyżej plan bitwy jest zgodny z opisem Herodota.

6. Przeanalizuj opis bitwy i określ, jakie czynniki zdecydowały o zwycięstwie Greków?