Powstanie mieszczan paryskich pod wodzą Etienne Marcela

 

            W czwartek, 22 lutego 1358 r., rano – a był to drugi czwartek wielkiego postu, starszy kupców polecił zebrać się na (placu) Saint-Eloy, w pobliżu Pałacu, wszystkim cechom Paryża z bronią; a zebrało się ich tylu, że liczyli blisko 3000 zbrojnych. Około godziny 9 rano pewien adwokat Parlamentu, zwący się mistrzem Regnant d’Acy, gdy szedł z Pałacu do swego domu, położonego w sąsiedztwie Saint-Landy, został zabity w pobliżu klasztoru Magdaleny w kramie piekarza, gdzie schronił się widząc, że chcą go zabić; zadano mu tak wiele ran, że zmarł nie zdążywszy jednego słowa wyrzec. Krótko po tym starszy kupców w otoczeniu wielu swych ludzi weszli do komnaty księcia pana, znajdującej się na górnych piętrach Pałacu: „Panie, nie przeraźcie się tym co ujrzycie, bo postanowione i stosowne jest, aby tak się stało”. Gdy tylko to powiedział, kilku jego ludzi dopadło pana Jana de Conflans, marszałka Szampanii i zabili go obok łóżka księcia  i w jego obecności. A inni z towarzyszy starszego kupców rzucili się na pana Roberta de Clermont, marszałka księcia Normandii, który schronił się do sąsiedniej komnaty, ale oni podążyli za nim i tam go zabili. Książę – pan, niezwykle przerażony tym co widział, prosił owego starszego kupców, aby ocalił go, bo wszyscy jego słudzy, którzy byli poprzednio w komnacie, uciekli i zostawili go samego. Wówczas starszy kupców powiedział mu: „Panie, nie lękajcie się”. I nakrył go starszy kupców swoim kapeluszem, który nosił barwy miasta: czerwoną i zielono-niebieską, zielono-niebieską z prawej strony; zdjął zaś księciu jego kapelusz, który był brunatno-czarnego koloru ze złotym obramowaniem i nosił go przez cały dzień, a książę nosił kapelusz starszego kupców. A wkrótce potem kilku ludzi starszego kupców schwyciło ciała tych dwóch rycerzy i powlekli je grubiańsko na oczach księcia-pana na dziedziniec Pałacu, na płytę marmurową; i tam pozostały one rozłożone i obnażone, na widoku wszystkich, którzy je chcieli widzieć, aż do późnego wieczoru, i nikt nie śmiał ruszyć ich stamtąd.  

A tenże starszy kupców i jego towarzysze udali się do swego domu na (placu) Greve, który zwie się ratuszem. Tam starszy kupców z okien ratusza na placu Greve, przemawiał do bardzo wielkich tłumów ludzi zbrojnych z miasta, którzy zgromadzili się na tym placu i powiedział im, że to co się stało zostało uczynione dla dobra królestwa, a ci którzy zostali zabici byli (ludźmi) złymi, fałszywymi i zdrajcami. I zwrócił się starszy kupców do ludu zgromadzonego tam, aby zechciał go wesprzeć i wspomóc w tym wszystkim, bo uczynił to dla dobra królestwa, jak to już rzekł. A wówczas wielu jednogłośnie zakrzyczało, że popierają to wszystko co zostało dokonane i że chcą żyć i umierać razem z owym starszym kupców (...)

 

Teksty   źródłowe   do   nauki   historii   w   szkole, Miasta i mieszczaństwo średniowiecza (do schyłku xv w.), opr. Roman  Heck, Warszawa 1960, nr 8, str. 27

 

1. Przeciwko komu wymierzone były opisane w źródle ataki?

2. Jakie grupy społeczne uczestniczyły w wystąpieniach paryskich?

3. Jakie represje stosowano wobec przeciwników?