Stosunki Polski do papiestwa w świetle dzieła J. Ostroroga

Gdyby panowie biskupi i całe duchowieństwo istotnie byli tak duchownymi, jak się być mienią, i gdyby często odczytywali, co się wyżej przytoczyło, pochwaliłbym zaiste to, by żadna władza świecka nie mieszała się w wybory duchowieństwa. Król niechby miał staranie o rzeczach świeckich a biskupi niechby pilnowali rzeczy duchownych, jako do nich należących, tak, iżby władze te jako przystoi były odosobnione, gdy atoli przepisy w rzeczach stanu i nauki duchowieństwa rozproszone są po obszernych dziełach, jakże są w stanie one poznać, gdy nie ma ani uczących się, ani nauczających? Zastarzały zwyczaj przewodniczył, zło przyjemne. Przeto dla uniknięcia większego złego lepszy zdaje się wybór biskupów ze strony króla, by  nie tylko byli uczeni ale i mile widziani, iżby niezgodne życie i niemiła osobowość nie pobudzała ciągłej nienawiści jednego stanu przeciw drugiemu.

Chociaż papież może mieć słuszny powód wymagania takich opłat od innych narodów pod pozorem obrony wiary katolickiej przeciw niewiernym, wszelako, że Polska od tych danin wolną być powinna, tak słuszność jako i rozwaga uczy, albowiem od dawien dawna na ciągłe boje wystawiona, walcząc przeciw Turkom, Tatarom, Moskalom, Włochom, dla obrony kraju, przedmurze wszystkich państw stanowiącego, tak jest z pieniędzy i skarbów wycieńczoną, iż jej prawie w tym nie dostaje potrzebnego zasobu na obronę sprawiedliwości i utrzymanie spokojności domowej. Chytrością kortezów lub zawziętością pieniaczków nie tylko apelacje ale i pozwy nadzwyczajne przed kurię apostolską idą. Po trzy lub cztery lat zostaje tam sprawa bez rozpoznania, a niekiedy wlecze się ona nawet przez lat trzydzieści, póki jedna ze stron życia nie zakończy. Lecz gdy rzymski nie bierze podług przysłowia owcy bez wełny, trzeba chyba być z rozumu obranym, aby nie pojmować jak ogromne skarby wyprowadzają się, ile ponosi uszczerbku królestwo, gdy za to bulle nie wiedzieć jakie do kraju przychodzą. Niezgorsza w istocie zamiana! Wszelako nasi poczytują się za bardzo pobożnych, gdy takie piśmidła z czerwonymi pieczęciami i konopianymi sznurkami na drzwiach kościelnych przybite uwielbiają. Panowie Polacy! nie dajcież dłużej zwodzić się przebiegłym Włochom. Mamy w królestwie biskupów, mamy arcybiskupa i zarazem prymasa, tamci niech rozpoczynają sprawy, ten niech ostatecznie wyrokuje, jeżeli tego potrzeba.

I to niech jest bez obłudy, że papież kiedy mu się podoba, pomimo nawet woli króla i panów, nie wiedzieć jakie bulle jubileuszowymi zwane, przysyła do Polski dla złowienia pieniędzy pod pozorem odpuszczenia grzechów, chociaż Bóg przez proroka powiedział: Synu! poddaj mi serce twoje, a nie rzekł: pieniędzy. Udaje papież, że gotowizna tak zbierana ma być obracaną na budowę kościoła, nie wiedząc jakiego, gdy tymczasem skarby te idą, co jest pewnym, na potrzeby prywatne krewnych i powinowatych, na dwór, na stajnie, że nie powiem co gorszego. Żywe kościoły Boga, ludzie, są podstępnie obdzierani na to, aby kościoły martwe wznosić. Nie zbywa nawet na duchownych, którzy nie wstydzą się pochwalać takich zabiegów, oni występują jako kaznodzieje i spowiednicy i komisarze, aby tym większe wpływy dla sienie zagarnąć. Złupiwszy lud, oddają się rozpuście i rozwiązłości. O jakże dajemy się zwodzić, Polacy! Czas jest, abyśmy jak Frygijczykowie, choć późno zaczęli być mądrymi. Zupełnie dostatecznego odpustu dostępuje, kto pracuje i zbiera, aby wesprzeć ubogiego i kto na obronę pospolitą wszystkich choć najdrobniejszy grosz składa.

 

Teksty   źródłowe   do   nauki   historii   w   szkole. Powstanie państw scentralizowanych i rozwój dążeń narodowych w XIII – XV w.  opr. Zofia Dąbrowska, Warszawa, 1959  nr  10

 

1. Wyjaśnij, na czym polega realizacja polityki dynastycznej.

2. Kto był najpoważniejszym rywalem Jagiellonów w Europie Środkowej?

3. Wyjaśnij, na czym polega monarchia elekcyjna.

4. Korzystając z mapy, przedstaw główne etapy podbojów osmańskich.