Memoriał dyplomaty francuskiego do Ludwika XIV o reformach Piotra I w Rosji

[...] obrał drogę [Piotr I] , która wydała się dziwaczna ludziom, kroczącym utartą drogą: to, co winno być uważane za dzieło jego potężnego geniuszu, uchodziło za szaleństwo [...]. Gdyby car został cieślą, majtkiem, doboszem, żołnierzem, powodując się tylko śmiesznym upodobaniem dla tych zajęć, nie byłoby dlań usprawiedliwienia: jednakowoż poświęcił on się im w widokach godnych wielkiego monarchy. Jeśli uczył się ciesielki, to w celu budowania i zbrojenia licznych flot; został marynarzem, by nauczyć się samemu je prowadzić. Robiąc zaś z siebie dobosza i żołnierza, pragnął posiąść w najdrobniejszych szczegółach umiejętność, wiodącą wielkich ludzi ku sławie: jakoż krocząc nieustannie naprzód, dokonał w wielkim to, czego nauczył się w małym. Powodzenie, będące najzwyklejszą podstawą sądów o ludzkich czynach, opowiedziało się całkowicie za carem.

Zanim powziął on zamiar podróżowania, Moskale byli najbardziej nieokrzesanym i ciemnym narodem w Europie: nie posiadali najmniejszych wiadomości z zakresu sztuk i nauk, wojnę prowadzili bez metody i licho, handel zdali na obcych, którzy wyzyskując ich nieświadomość i potrzeby, bogacili się ich kosztem. Car poznał w trakcie swych podróży, że władał ludem stworzonym na podobieństwo innych i tylko od niego zależy zrobić z niego ten sam użytek: przeto postanowił zmienić wszystkie zasady swych poprzedników, by dojść do zmiany obyczajów swego ludu. Podstawową zasadą carów moskiewskich było zapobiec osiedlaniu się cudzoziemców w ich państwie, jako też wyjazdom Moskali za granicę. Car Piotr zmusił swych poddanych do odbywania podróży i sam przepisał im rzeczy, których winni się uczyć: zarazem przez przywileje i nagrody ściągnął cudzoziemców do swego państwa.

Największą trudnością, jaką przyszło mu przezwyciężyć, było lenistwo ludu i pycha możnych, którzy usunięci z urzędów wojskowych na skutek polityki jego poprzedników, wyobrazili sobie, że są one poniżej ich godności.

By wywieść ich z błędu, car rozpoczął służbę od rangi dobosza i przez sześć miesięcy, w ciągu których pełnił te funkcje, utrzymywał się tylko z żołdu dobosza i sypiał w jego namiocie przy kompanii, w której służył. Okazawszy swym przykładem, że nie ma nic ubliżającego w urzędach wojskowych, zmusił całą szlachtę swego państwa, zdolną do noszenia broni, tak kniaziów, jak bojarów, do zaciągnięcia się w charakterze prostych żołnierzy i dragonów [...]. Ściągnąwszy w ten sposób do szeregów głównych panów swego carstwa, postanowił podnieść swą armię na stopę innych krajów europejskich. W tym celu ściągnął zewsząd zagranicznych oficerów, spostrzegłszy zaś, że długie brody Moskali, ich kołpaki i długie stroje zniekształcają całkowicie oficerów i żołnierzy, wydał ogólny rozkaz, by wszyscy jego poddani golili się i nosili krótki ubiór na modłę francuską. By szybciej dojść do celu, ustanowił przy bramach głównych swych miast oddziały strażników, którzy ucinali nożycami ubrania i brody wszystkim wchodzącym i wychodzącym, którzy nie zastosowali się do rozkazu. Najstarsi [najwyższych godności] magnaci nie mogli uwolnić się spod tego prawa, jak tylko przyczyniając się do utrzymania armii. Niektórzy dla zachowania długiej brody i szat płacili do trzydziestu tysięcy rubli. Zmiana ta, dotykająca cały naród, stała się przyczyną buntu, który car rychło uśmierzył, ucinając głowy tym, którzy nie chcieli się zgodzić na ucięcie im brody [...].

Otaczając taką uwagą armię lądową, nie mniejszą poświęcił car powiększeniu sił morskich. Postępując zawsze wedle tej samej metody i dając swym poddanym przykład do naśladowania, korzystał równocześnie z ich pracowitości dla zaszczepienia w swym kraju sztuk i rękodzieł: Moskale bowiem, aczkolwiek nieokrzesani i ciężcy, niezwykle są pilni i zręczni, wykonując bez trudu wszystko to, co widzą u innych. Starania podjęte przez cara w tym kierunku odniosły takie powodzenie, że kapelusze, sukno, broń i w ogóle wszystkie rzeczy potrzebne jego armii, które w początkach zmuszony był sprowadzać z zagranicy, obecnie wyrabia się w Moskwie [...].

Władca ten odznacza się geniuszem niezwykle wszechstronnym: jeśli wszystkiego nie zna, to pragnie przynajmniej wszystko poznać: życie jego było dotychczas ciągłym postępem w wiadomościach. Dzięki tej namiętności, w uczeniu się posiadł wszystkie szczegóły odnoszące się do marynarki, sztuki wojskowej, fortyfikacji i budownictwa [...]. Przykłada się również do historii starożytnej i nowoczesnej, pragnął poznać samemu stan, siły i interesy wszystkich potęg europejskich i nie ma może władcy, który byłby lepiej w tym względzie obznajomiony i zdolny do trafniejszego sądu. Zna on wyśmienicie, lepiej niż wszyscy jego ministrowie, siły i rozległość swego państwa, jak również sposób robienia z nich użytku [...]. Ciało jego zahartowane jest na najprzykrzejsze trudy i prace: z równą łatwością znosi on zbytek rozpusty, jak wstrzemięźliwości.

Wiek XVI-XVIII w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. Melania Sobańska,-Bondaruk, Stanisław Bogusław Lenard, Warszawa 1999, str. 379-180

 

1. Jaki to rodzaj źródła historycznego? Uzasadnij swoją opinię.

2. W jaki sposób Piotr I zdobywał wiedzę i doświadczenie?

3. Wyśnij pojęcia: bojarzy, kniaziowie.

4. W jaki sposób autor ocenia zdolności Rosjan?

5. Wymień wzmiankowane w tekście dziedziny, w których Piotr I wprowadził swoje reformy.

6. Na czym polegała rewolucja obyczajowa?