Zniszczenia wojenne w czasie wojny północnej

Rok 1702 (...)

Stali na tę zimę Szwedzi w Małej Polsce z tamtej strony Wisły, pomykając się z miejsca na miejsce; a że kupą z całym wojskiem chodził król szwedzki kantonując po wsiach, dlatego wielce te kraje spustoszone zostały, gdzie tylko przyszli, bo regimentami całymi po wsiach stawali,  gdzie do szczętu wszystko strawili. W dworach odbierali szlachcie klucze od gumien, spichlerzów, śpiżarni, piwnic, a wyjadłższy, wypiwszy, pośli dalej; z pobliższych zaś miejsc około siebie wybierali ciężkie prowianty i podymne (...)

Rok Pański 1704

Egzkcyje szwedzkie tak tej zimy Wielkopolanom naprzykrzały, że szlachta, który miał dwie lub trzy wsi, pozwalali chętnie, aby jednę najlepszą w kontrybucyjach wzięli Szwedzi, ale król szwedzki nie chciał tę propozycją pozwolić woląc pieniądze, ani go też to cokolwiek do politowania movit [poruszyło] i owszem ciężej kraj oprymował. A gdy się tak w Prusach i w Wielkiej Polsce potężnie ufundował Szwed, e converso [na odwrót] polskie wojska w Małej Polsce i z Sasami stały ale przecie takiej ciężkości, jako Szwedzi w Wielkiej Polsce i Prusach, nie było w Małej Polsce dotychczas (...)

Rok 1706

Ciężkie opłakanie, żadnym piórem dostatecznie nie wyrażone nastąpiły na ojczyznę naszą podczas tej wojny czasy, którą król August (...) wznieciwszy niewinnie potem Rzeczypospolitą w nię uwikłał i tak długo dla utrzymania honoru swego trzymał (...) Skąd wiele wojsk moskiewskich do Korony i Litwy Naprowadził, którzy nie według umówionego sojusz 12 tysiącami (...) lecz wielkimi wojskami Koronę i Litwę przechodzili, niezliczone miliony szkód czynili (...) po dworach szlacheckich, jak wieśniaczych chałupach (...)

Nie pofolgował i sam król August, lubo kilka razy asekurował Rzeczpospolitą, jako własnym kosztem miał tę wojnę prowadzić, ale inaczej się stało, gdy coraz nowe sukursy wprowadzając z Saksonii wielkie na nich prowianty i pieniądze wybierano (...)

Z drugiej strony uciążali królestwo Polskie Szwedzi nieznośnymi prawie kontrybucjami, a goniąc się z królem Augustem  w[po]przek i wzdłuż Polskę przechodzili, wiele dóbr w Litwie i Mazowszu jako i po różnych miejscach nad Wisłą [...] za nieprędkie wydanie prowiantów i kontrybucyi podpalili.

A tych wszystkich ludzi mizerna Polska chlebem swoim żywić musiała; a jeżeli tamci na stronie króla Augusta będący darli i pustoszyli gdzie przyszli, dopieroż ci Szwedowi aplaudujący, nieznośne czynili gravamina [uciski] (...) Tak się już był lud w Polsce zepsuł, że szlachcic ani czeladnika, ani woźnicy, pachołka, kucharza albo parobka, tak w dowrze jako i na wsi [nie] mógł utrzymać; wszystko to na ów lekki chleb żołnierski hurmem biegło. Już była poczęta powoli agricultra [rolnictwo] ustawać bo ludzie wyjechawszy w pola na roboty, z rzadka się z bydłami robotnymi do domów wracali, podjazdy bowiem ustawiczne  biegające po Polsce zabierali konie i woły; ale i w domu, ani szlachcic, ani ksiądz, czy to we wsi, czy w mieście któregokolwiek stanu kondycyi człowiek nie mógł mieć bezpiecznie konia w stajni (...)

Upadek międzynarodowego znaczenia Polski w wieku XVII-XVIII, Teksy źródłowe do nauki historii w szkole, oprac. Zofia Libiszowska, Warszawa 1960, nr 17

 

1. Wymień wojska, które rujnowały gospodarkę polską.

2. Wymień formy eksploatacji ludności polskiej przez wojska.

3. Oceń wpływ wojny północnej na sytuację gospodarczą Polski.