De Gaulle o międzynarodowej sytuacji Francji w latach 1949-1954

(…) O ile jednak w życiu wewnętrznym przyrodzona pręż­ność naszego narodu łagodziła w pewnej mierze bezpośrednie nas­tępstwa niestałości rządów, o tyle w odniesieniu do sytuacji na zewnątrz sprawa bynajmniej nie przedstawiała się tak samo. To, co mozolnym trudem osiągnąłem dla sprawy niepodległości,  rangi i interesów Francji, niebawem zostało zaprzepaszczone. Gdy zabrakło sprężyny, owej nieugiętej woli, dzięki której trzymaliśmy się mocno na nogach, reżim w istocie starał się już tylko o to, by zadowolić innych. Oczywiście, aby ukryć pod jakimś płaszczykiem to dobrowolne, usunięcie się na drugi plan, rychło znalazł potrzebne do tego ideologie: jedną, która w imię jedności Europy przekreślała korzyści, jakie nam przyniosło zwycięstwo, i drugą, która pod pretekstem solidarności atlan­tyckiej poddawała Francję hegemonii Anglosasów.

I tak: pomimo braku odpowiednich gwarancji wyrażono zgodę na przywrócenie centralnego rządu niemieckiego w trzech zachodnich strefach okupacyjnych, powołano do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, która nie dając naszym zburzonym kopalniom środków na odbudowę, jednocześnie zwalniała Niemców od obowiązku dostarczania należnego nam paliwa. Włochom zaś zapewniła wszystko, co im było potrzebne, do stworzenia sobie wielkiego przemysłu metalurgicznego; zaniechano przyłączenia do Francji gospodarki Saary i utrzymania powstałego na tym obszarze auto­nomicznego państwa, zawarto porozumienie – i gdyby naród in extremis nie  zażegnał zła, weszłoby ono wżycie – co do utwo­rzenia Europejskiej Wspólnoty Obronnej, które polegało na pozbawieniu zwycięskiej Francji prawa do posiadania własnej armii, na połączeniu jej sił zbrojnych, bo mimo to byłaby zobowiązana je wystawiać, z armiami pokonanych Niemiec i Włoch – Anglia bowiem odmówiła udziału w podobnym akcie rezygnacji – i w końcu na tym, by ten bezojczyźniany zlepek militarny oddać pod do­wództwo i na niczym nie ograniczoną własność Stanom Zjednoczo­nym. Dalej: po uchwaleniu w Waszyngtonie zasadniczej deklaracji o tak zwanym Sojuszu Atlantyckim zmontowano Organizację Paktu Północnoatlantyckiego, na mocy której nasza obrona narodowa, a tym samym nasza polityka roztapiały się w systemie militarnym kierowanym przez zagranicę, a jego naczelny dowódca, mający swą siedzibę w pobliżu Wersalu, sprawował nad Starym Światem władzę militarną Nowego Świata.

Ch. de Gaulle, Pamiętniki nadziei, t. I, Warszawa 1974, s. 33-34

1. Na podstawie wiedzy pozaźródłowej przedstaw sytuację polityczną we Francji w okresie przedstawionym w pamiętnikach de Gaulle’a

2. Przedstaw stosunek de Gaulle’a do dotychczasowej polityki zagranicznej rządów Francji.

3. Przedstaw stosunek de Gaulle’a do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali oraz NATO.

4. Na podstawie wiedzy pozaźródłowej przedstaw wpływ de Gaullea na dalszy proces integracji europejskiej.