Wielkie miasto Tenochtitlan. Dolina i miasto

(...) Przedtem, nim zacznę relacjonować rzeczy tego wielkiego miasta i innych, o których w tym rozdziale wspominałem, mniemam, że dla lepszego zrozumienia Meksyku należy powiedzieć, jaki on jest i gdzie, podobnie jak inne miasta, zostało wzniesione, gdzie znajdują się główne posiadłości Muteczumy [Montezuma, wódz Azteków]. Owa dziedzina jest okrągła i zewsząd otoczona wysokimi górami, a dolina, w której się znajduje, będzie miała w obwodzie blisko siedemdziesiąt leguas [jednostka długości równa 5572 m], znajdują się tutaj dwa jeziora, wypełniające tę dolinę niemal całkowicie; rozciągają się one bowiem na przeszło pięćdziesiąt leguas. W jednym z tych jezior woda jest słodka, w drugim, większym, słona. Z jednej strony dzieli je małe pasmo wysokich wzgórz znajdujących się w samym środku tej doliny; jeziora zbiegają się w wąskim wąwozie między tym pasmem i innymi łańcuchami górskimi; wąwóz ów ma długość strzału z kuszy i między jednym jeziorem a drugim, miastem i osiedlem, które znajdują się w pobliżu tych jezior, ludzie pływają w swoich czółnach bez potrzeby wędrowania lądem, żeby móc handlować. A że to słone jezioro wzbiera i opada podczas deszczów niczym morze, nadmiar wody wpada do jeziora słodkiego, jak gdyby to była rzeka; następnie, podczas ubywania księżyca, słodka woda wpływa do słonej.

To wielkie miasto Temixtitán zbudowane jest na słonym jeziorze; od stałego lądu aż do środka miasta, z jakiejkolwiek strony by się chciało wejść, odległość nie wynosi więcej niż dwie leguas. Prowadzą doń cztery groble, wszystkie wzniesione rękoma, szerokości dwóch dzid ułożonych w poprzek. Jest ono tak wielkie jak Sewilla i Kordoba. Jego główne ulice są, jak powiadam, bardzo szerokie i bardzo równe, zarówno tak główne, jak pozostałe mają w części drogi bite, a w części kanały, po których pływa się czółnami; wszystkie ulice zaopatrzone są w śluzy, by woda mogła przepływać między nimi; otwory te – a niektóre z nich są bardzo szerokie – spinają mosty pobudowane z szerokich, wielkich, mocnych i dobrze obrobionych belek, ułożonych jedna obok drugiej, i takie, iż może przez nie przejechać jednocześnie dziesięć koni. Gdyby mieszkańcy tego miasta chcieli uczynić jakowąś sztukę zdradziecką, mieliby po temu wiele sposobności, jako że miasto jest zbudowane tak, jak to opisuję; podnosząc bowiem te mosty u wejścia i przy wyjściu, mogliby nas zamorzyć głodem, gdyż my nie mielibyśmy możności dostania się na ląd: widząc to po wejściu do miasta, kazałem jak najszybciej zbudować cztery brygantyny, dokonałem tego w bardzo krótkim czasie, tak że mogły w każdej chwili przewieźć na ziemię trzystu ludzi, a także i konie. W mieście tym znajduje się wiele placów, na których stale są rozłożone towary; sprzedaje się je tu i kupuje.

 

Ferdynand Kortez, Druga relacja z podróży do Azteków, za: Wiek XVI-XVIII w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów. Opracowali: Melania Sobańska-Bondaruk, Stanisław Bogusław Lenard, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 1999

 

1. Jaki to rodzaj źródła historycznego?

2. Przedstaw naturalne walory obronne miasta.

3. Wymień przedstawione przez autora urządzenia inżynieryjne, zastosowane w opisywanym  mieście.

4. Korzystając z pomocy encyklopedii lub słownika wyrazów obcych wyjaśnij pojęcie brygantyna.