Udostępnij tę stronę znajomym!!!

 

Goci

 

Goci pochodzący od Magoga, syna Jafeta, mają, jak się uznaje, wspólne pochodzenie ze Scytami, od których też nazwą niewiele się różnią. (…) Zamiesz­kując pokryte lodem łańcuchy górskie zachodu, zajmowali razem z innymi ludami wszystkie strome zbocza górskie. Wypar­ci ze siedzib atakiem Hunów przekraczają Dunaj i poddają się Rzymianom. Nie mogąc jednak znieść krzywd z ich strony, oburzeni chwytają za broń, wdzierają się do Tracji, pustoszą Italię, zdobywają po oblężeniu Rzym, napadają na obie Galie i po otwarciu drogi przez Pireneje docierają do obu Hiszpanii, gdzie wreszcie zakładają swe domostwa i państwo. Ludzie to z natury wytrwali, o żywym usposobieniu, ufni w siły ducha, silni fizycz­nie, smukli i wysokiego wzrostu, o wyrazistych ruchach i posta­wie, porywczy, wytrzymali na rany i dlatego o nich mówi poeta: „śmiercią gardzą Geci, chwaląc swe rany”. Toczyli oni tak wiele wojen i dzięki wspaniałemu męstwu osiągnęli tak sławne zwy­cięstwo, że sam Rzym, zwycięzca wszystkich narodów, ugiąwszy swój kark pod jarzmem niewoli, był przedmiotem gockiego triumfu: pan wszystkich narodów zniżył się do służenia im jak niewolnik. Przed nimi drżały wszystkie narody Europy. Przed nimi ustąpiły nieprzebyte Alpy. Często także słynni z barbarzyń­stwa Wandalowie pierzchali przed nimi przerażeni nie ich obecnością, lecz samą wieścią o nich. Siłami Gotów zostali zgładzeni Alanowie. Również Swewowie, stłoczeni dotąd w nie­dostępnych zakątkach obu Hiszpanii, od ich oręża doznali ostatecznej zagłady i z aż nadto haniebną stratą zostali teraz pozbawieni królestwa, kierowanego tępym lenistwem. Jest wszakże bardzo dziwne, że aż do tego czasu utrzymali to, co mogli utracić, nie mając doświadczenia w walce obronnej. Lecz któż potrafi wysłowić wielkość sił narodu gockiego? Gdy bowiem wielu narodom z trudem wolno było sprawować władzę dzięki prośbom i darom, im wolność przypadła w udziale raczej dzięki walce niż pertraktacjom pokojowym i tam, gdzie walka była konieczna, posługiwali się raczej siłą niż prośbami. Dlatego w sztuce wojennej są wspaniali i toczą bój nie tylko dzidami, lecz także oszczepami miotanymi w czasie jazdy na koniach; podej­mują walkę zarówno konno, jak i pieszo, aczkolwiek bardziej ufają szybkiej jeździe konnej i dlatego mówi poeta: „dokąd podąża Geta na koniu”. Bardzo lubią ćwiczyć się w miotaniu pocisków i przygotowywać się do bitew. Codziennie biorą udział w zawodach sportowych. Do tej pory nie posiadali jedynie znajomości żeglarstwa, ponieważ nie przykładali się do prowa­dzenia wojen morskich. Lecz kiedy książę Sisebut ujął berło królewskie w swe ręce, doszli do wielkiej pomyślności, że nie tylko ziemi, lecz także i morza dosięgają swym orężem i służy im podbity żołnierz rzymski, widząc jak wiele służy im narodów i także sama Hiszpania.

Za: Jerzy Hauziński, Kraje i kultury śródziemnomorskie, Poznań 1990, str. 98-99

 

A. Przedstaw szlak wędrówek Gotów i wymień ludy, z którymi prowadzili zwycięskie wojny, zanim osiedlili się w Hiszpanii

B. W jaki sposób autor tekstu wyjaśnia źródła sukcesów Gotów?

C. Scharakteryzuj tryb życia Gotów, wskazując na te jego elementy, dzięki którym goccy wojownicy osiągają doskonałość w sztuce wojennej.